No dobra, dobra, już się nie gniewam. Dzięki tobie mogę pisać opowiadanie: ''Ciemne chmury zebrały się nad Górnym Śląskiem. Nie było ich widać, ale wszyscy dobrze wiedzieli o ich istnieniu. Zwłaszcza Tiele-Wincklerowie, ukrywający się w swym moszeńskim zamku...''
To o drugiej wojnie światowej.